GetBack - Opinie

Temat na forum 'Forum windykacja' rozpoczęty przez joker32, Kwiecień 8, 2015.

  1. joker32

    joker32 New Member

    Czy ktoś spotkał się z was z sytuacją że macie prawomocne sprawy zakończone z których egzekwuje komornik a firma GetBack do tych spraw prawomocnie zakończonych składa nowe pozwy i uzyskuje kolejne nakazy zapłaty. Jakie są wasze opinie o GetBack?
     
  2.  
  3. robertas1

    robertas1 Member

    Re: GetBack - Pomocy

    Właściwie znam tylko ze słyszenia...
    Z tego co wiem pozywają o koszty windykacji.
    Niezależnie od wszytskiego jak pisałeś gdzie indziej zawsze należy składać sprzeciw od nakazu zapłaty.
    Składając pozew - idą za ciosem skoro roszczenie główne przeszło bez sprzeciwu to mają nadzieję że każde inne przejdzie.
    Sprzeciw - powinien być jak pacierz dla każdego zadłuzonego.
    Żeby utrudnić życie sk...syny jeszcze przekazali doręczenie przesyłek sądowych czyli jedynych istotnych dla dłużników jakiejś g..nianej firmie, która prowadzi działalnośc kątem w kiosku ruchu... skandal, ale trzeba to przejść.
     
  4. joker32

    joker32 New Member

    Re: GetBack - Pomocy

    Zgadzam się ale takie postępowanie ze strony firmy GetBack jest męczące dla dłuznika już nie wspomnę, że ich działanie jest nie etyczne. Teraz przed świętami przysłali loterie, że jeśli zapłacę dług to umorzą mi 20 % a najśmieszniejsze jest to że we wszystkich trzech sprawach uzyskali w marcu następne nakazy zapłaty na dużo większe sumy od których złożyłem sprzeciw. Ta firma strasznie łamie prawo i mówi nie prawdę. Ciągle przysyłają wezwania do zapłaty jakbym miał kasę to bym zapłacił aby sprawę od komornika wycofali a nie mam i im odrazu nie wyczaruje kilkadziesiąt tysięcy złotych i dlatego komornika mam na pensji.
     
  5. robertas1

    robertas1 Member

    Re: GetBack - Pomocy

    Słuchaj, jesli złożyłeś sprzeciw to już połowa sukcesu...
    Sąd na pewno sprawdzi wysokość roszczenia i z d... wziętych kosztów bez ich udowodnienia nie przysądzi.
    Piszesz... jakbym miał to bym spłacił... a ja NIGDY nie spłacam firmom windykacyjnym - wiem - jestem okropny ale strasznie to lubię...
    Nie wiem co napisałeś w sprzeciwie ale trzymam za Ciebie kciuki...
    I niech nikt mi tu nie wyskakuje z frazesami pod tytułem długi trzeba spłacać itp itd... Komuś zależy na tym żeby większość myślała że jak ma u kogoś dług to uczciwie jest tą kwotę oddać komukolwiek... co za bzdura...
     
  6. logo

    logo New Member

    Re: GetBack - Pomocy

    To jest zdaje się tak, że czass po prostu działa na niekorzyść dłużnika. Każdy dzień zwłoki z zapłatą to kolejne odsetki, dlatego czasem warto iść na ugodę od razu. Mnie get back takie coś zaproponowało, chociaż chwilę się wahałem zanim się zgodziłem. Ale suma summarum to na dobre mi to wyszło. Spłacam w mniejszych kwotach, ale jednak spłacam i to sie dla nich liczy
     
  7. robertas1

    robertas1 Member

    Re: GetBack - Pomocy

    - bo gdybyś na przykład zakwestionował roszczenie albo doprowadziliby do przedawnienia, co zdarza się bardzo często wówczas wcale byś nie spłacał...
     
  8. tomas09

    tomas09 New Member

    Też mam Get Back na głowie. Dzwonią i namawiają mnie żeby iść na ugodę. Nie wiem co robić. ....Wiem że jestem zadłużony i przyznaję się do tego. Kurde nie chce mieć komornika na głowie. Ktoś miał podobną sytuację?
     
  9. glazu

    glazu New Member

    Ja bym tak nie mógł nie chyba nie spłacać i tu nie chodzi o moją moralność ale właśnie o odsetki i o komornika. Co mi z tego ze nie bede spłacał jak komornik wejdzie na moją pensje. To już wolę iśc na ugodę i dogadać się na temat wysokości spłat i mieć święty spokój. Zresztą tak zrobiłem i niedawno spłaciłem wszystko i jestem "czysty" ;D
     
  10. robertas1

    robertas1 Member

    Są i pozytywne aspekty ugód - ale pod warunkiem że się wie co się podpisuje
    Na 100% trzeba wiedzieć ile tego jest z kiedy.
    Czy każda ugoda jest uczciwa w sensie faktycznie należnych i zasadnych kosztów jakie się ponosi - no otóż nie.
    Niekiedy ugoda niczego nie gwarantuje
     
  11. tomas09

    tomas09 New Member

    Jak to ugoda niczego nie gwarantuje? Ja zawarłem z get back. Mam spłacać 550 zł mies. Nie wiem jak to się stało, ale chyba coś się ruszyło w moim zyciu. Zawarłem tą ugodę, a potem się udało załapać dodatkową pracę u znajomego przy transporcie warzyw.... Tak jakby po prostu wszystko się zaczęło układać. Będzie ciężko, ale trzeba się pozbierać jakoś
     
  12. PiotrMan

    PiotrMan New Member

    Ja też z getback poszedłem na ugodę, a cześć mi anulowali, więc w ogóle dobrze na tym wyszedłem.
     
  13. DonataK

    DonataK New Member

    Ja też się zdecydowałam na ugodę i nie żałuję, bo firmy teraz są coraz bardziej konsekwentne w sądowym egzekwowaniu długów, już coraz rzadziej zdarzają się przedawnienia, jak jeszcze 2-3 lata temu. Getback mnie zaskoczył, bo byli cierpliwi i co prawda nie anulowali mi długu- bo nie był on aż tak duży, ale raty spłacam, nie jest to jakieś niemożliwe obciążenie, mogę normalnie funkcjonować.
     
  14. Err

    Err New Member

    Ja już miałem sprawę z nimi, w której wygrałem w sądzie, dostałem koszty i GetBack zapłacił mi.
    Po roku znowu pozwali mojego klienta za to samo, znowu przegrali i znowu mi zapłacili :)
    Co ciekawe musiałem składać wniosek o przywrócenie terminu bo oczywiście nakaz się uprawomocnił a inPOst nie doręczył nakazu.
    GetBack nie zapłacił mi 66 zł tytułem kosztów klauzuli więc im zaraz komornika wyślę :)

    Z mojego doświadczenie wynika że oni mają zazwyczaj przedawnione wierzytelności. Warto więc składać sprzeciw.
    Żadna ugoda - ugoda przerywa bieg przedawnienia.
     
  15. robertas1

    robertas1 Member

    Wbijcie sobie słowa kolegi Err na blachę...
    Chcesz podpisać ugodę?
    Dobrze,
    a wiesz ile tak na prawdę jesteś winien?
    Jeśli myślisz że tyle ile Ci powie Get Back czy jakikolwiek inny twór windykacyjny to jesteś w błędzie..
    Czy wiesz czym skutkuje taka ugoda?
    Nie wiesz?

    Co do jednego sprostowałbym kolegę Err
    Orzecznictwo idzie w kierunku że nie da się przerwać biegu przedawnienia jeśli ono już nie biegnie (ten temat przy tzw ugodach jest załatwiany niejako przy okazji - tak na prawdę o to chodzi).
    W innej sytuacji niemożliwym/nieopłacalnym byłoby spłacenie długu przedawnionego bo przedawnienie wówczas działałoby na niekorzyść "ochoty do spłaty"

    Nie oznacza to że nie pochwalam ba nawet podziwiam (jak kiedyś podziwiało się babę z brodą w objazdowym jarmarkowym cyrku) tych, którzy mają pozawierane ugody... - to ich sprawa ich kasa ich imponderabilia moralne mające wpływ na ich dalsze życie.
    Osobiście wolę przypilnować terminów sądowych i wyciągnąć koszty zastępstwa procesowego.
    Cokolwiek byście nie napisali drodzy dłużnicy klakierzy Get Backa i cudownych ugód skoro nie było was stać na spłatę wcześniej kiedy dług powstawał - o ile rzeczywiście powstawał w sposób przez Was zamierzony to czy teraz będziecie mogli spłacić w rezultacie NOWE ZOBOWIĄZANIE z nowym terminem zapłaty i nowymi odsetkami?
    Jakim k... cudem?
    A jeśli powstawał w sposób niezamierzony to co spowodowało że daliście sobie wmówić że coś jesteście komuś winni i zebrzecie o ugodę?

    Ugody- tak zwane są usankcjonowaniem kwoty głównej wierzytelnosci na poziomie wartosci wierzytelności plus koszty, plus odsetki, plus ch... wie jeszcze co, zawierane są tylko po to żeby z Was zedrzeć i pozyskać narzędzie do podbicia wartości wierzytelności - podstawą roszczenia będzie ugoda - nikt nie będzie sie rozdrabniał że w skład kwoty głównej wchodzi znikomy procent rzeczywistego długu a reszta to rozmaite dokładki... od których później można bedzie naliczać kolejne koszty i odsetki i tak do usr... śmierci.
    Może komuś da to do myślenia...
    Jeśli o mnie chodzi możecie mnie nawet zwymyślać od złodziei i oszustów... mam na to wyje... ale to nie ja obawiam się komorników, windykatorów, baby jagi i kulawego dozorcy...
     
  16. logo

    logo New Member

    Ja wiedziałem akurat że długi mam. Miałem nadzieję że mi się upiecze, ale się nie upiekło. Mój dług się NIE przedawnił, od razu zacząłem sprawdzać wszystko. Ja tam ze zbyt bogatej rodziny nie pochodze więc znam troche osób co ich długi za sobą pociągnęły. Znam też jednych co komornik zajął samochód i sprzęt. Nie mówię że każdy ma zawierać ugody. I zgadzam się w pełni że najpierw wszystko trzeba sprawdzić i się upewnić. Jak ktoś nie chce to nie musi zawierać ugody. Ale ja przynajmniej śpie spokojnie.
     
  17. Halla

    Halla New Member

    czyli że dogadałeś się jakoś z GetBackiem? ja myślę ze w takich kwestiach jest ważna pokora i chęć wypracowania wspólnego rozwiazania....bo inaczej moze być zle. a takie firmy jak GB starają się podpisywać te ugody....
     
  18. robertas1

    robertas1 Member

    Ugoda wiąże się z
    1. Przerwaniem biegu terminu przedawnienia
    2. Uznaniem długu w określonej przez strony wysokości
    Nie ma już zarzutu że coś się nie należy

    O tym warto pamiętać jak się komuś zawinszuje ugoda.
    Jeśli jest wola spłaty i są na nią środki ugoda jest pożyteczna pod warunkiem że uda się nam "urwać" coś z kwoty zobowiązania
    każda ugoda w której do spłaty jest więcej niż wynosi kapitał długu jest bez sensu i w ogóle nie warto zawracać sobie nią głowy.
    Pokora, czołobitność, kompleks niższości, niska samoocena, są cechami najmniej pożądanymi w jakichkolwiek negocjacjach, wręcz przeszkadzają w wypracowywaniu jakiegokolwiek rozwiązania.
    Źle będzie na sto procent jeśli do spraw finansów będziemy używać pokory, tak więc Halla wyjaśnij mi dlaczego wmawiasz sobie i innym że prowadzenie własnych spraw z pozycji pokory czyli z dołu może w jakikolwiek sposób pozytywnie wpłynąć na nasz dobrostan finansowy. Chyba że naszym celem nie są negocjacje same w sobie.
    Negocjacje są procesem w którym obie strony jedna przed drugą blefują co do rzeczywistego stanu rzeczy, stawiając sie w pozycji dominującej mamy szanse na znacznie lepszy ich wynik.
     
  19. mp0011

    mp0011 New Member

    Właśnie zostałem przez GetBack oszukany i zastanawiam się, czy nie zgłosić tego gdzieś jako próba wyłudzenia lub doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem...

    Do rzeczy.

    W lutym tego roku dostałem propozycję ugody:
    - 20% redukcji zadłużenia
    - znośne raty
    - brak dalszych odsetek.

    Z rat się wywiązywałem, ale z przyczyn niezależnych - niektóre dochodziły parę dni po terminie (w ugodzie były widełki 14 dni)

    Miesiąc temu dostałem telefon od GB:
    "Witam Pana, widzimy że Pana wpłaty są regularne, ale długo się księgują. Czy nie wolałby Pan zmienić daty płatności na 2. każdego miesiąca (zamiast 25.) aby nikt Pana nie niepokoił telefonami?"

    Przystałem na tę propozycję przez telefon, bo to tylko zmiana daty prawda...?

    Otóż nie.
    Dostałem nową ugodę i nowy harmonogram. Doszło na niej 15 dodatkowych rat.

    Na infolinii dowiedziałem się, że stara ugoda przepadła, bo zgodziłem się na nową...
    A jak nie podpiszę nowej (kilka dodatkowych tysięcy do spłacania) sprawa trafi do komorników...

    Także uwaga podczas jakichkolwiek rozmów z nimi, bo to banda naciągaczy.
     
  20. Inlet

    Inlet New Member

    Problem polega na tym że kwoty żądane przez firmy windykacyjne nijak nie mają się do faktycznego zadłużenia. Znane są mi przypadki kiedy taka firma oprócz kapitału, żąda BEZPRAWNIE spłaty przez dłużnika dodatkowych "kosztów" wynikających jakoby z przeprowadzanych przez nich czynności. Dopisują sobie samowolnie odsetki, dopisują sobie samowolnie "koszty sądowe" podczas gdy żadna sprawa się nie odbyła i tak dalej. A biedny dłużnik zastraszony często podpisuje ugodę na całość i... wówczas całość musi spłacić. Bo wtedy firma windykacyjna dysponuje uznaniem jego długu w żądanej wysokości. I tyle z tych "ugód"...
     
  21. Murbania

    Murbania New Member

    Witam.
    Może i mi ktoś podpowie co mam w danej sytuacji zrobić, bo czuje sie bezsilna, ale do rzeczy..

    Jakieś dwa tygodnie temu dostałam smsa " w związku z przejęciem wierzytelności prosimy o wpłate 159 na numer konta xxxxx GetBack.." pomyslałam że to jakas nowa metoda wyłudzenia kasy w stylu metoda na wnuczka itp. Wyszłam z wiadomości i zapomniałam do dnia następnego gdy zadzwonił do mnie pan właśnie z tej firmy i poinformował o zadłużeniu że wykupili go z firmy orange i do 22.02.2016 mam czas żeby go zapłacić. Odpowiedziałam panu że mam kilka usług w Orange od wielu lat i jeśli spóżniam się z zapłatą to informują mnie o tym telefoniczne lub pisemnie lub blokują po prostu konto na którym jest zadłużenia i wtedy pędęm wpłacam- Nadal myśląc że jest to próba wyłudzenia pieniędzy.

    Pan zaczął mnie straszyć mnie sądem kosztami i odsetkami że dług jest i mam go zapłacić po czym się rozłączył.
    Po tej rozmowie 3 dni spędziłam na rozmowach z infolinią Orange ponieważ nikt nie był mi w stanie znaleść tego długu. ( mam kilka usług internet, neostrade, trzy telefony, przenosiłam u nich numery z prywatnych na firmowe, aktualizowałam dane adresowe itp)
    Bałagan tam mieli nieziemski gdyż nawet sama pani z Orange próbowała mi zasugerować że być może to próba wyłudzenia.
    Spławić się nie dałam, w końcu w trzecim dniu znaleźli jakieś odsprzedane zadłużenie w 2018 na rzecz Debit GetBack.
    Podobno chodziło o cesję numerów z prywatnego na firmowe, na moje pytanie czemu nie miałam żadnej informacji od nich ani telefonicznej ani mailowej ani na adres, pani mi sprawdziła że w formie papierowej ponaglenia szły na adres mojego zamieszkania sprzed 9 lat (skąd i dlaczego niewiem bo wszystkie inne usługi mam na obecny adres zamieszkania bądz firmowy, i pamiętam że ten adres sprzed 9 lat też aktualizowałam ale widać nie wskoczył w "systemie".
    Oky mniej ważne, wiem że dług powstał dzwonię do firmy GetBack tydzień przed końcem terminu wpłaty rozmawiam z panem i proszę go wysłanie dokumetów na adres domowy który mu podałam lub na adres mailowy, który też mu podałam na temat zaistniałego długu, kosztów itp. Pan się zgodził i kazał czekać.
    Nie dotarło do mnie nic niestety przed 22.02.2016 w ten sam dzień smsem dostałam informację że dziś ostatni dzień wpłaty.
    Dzwonię więc do nich i informuję że mieli mi przysłać informację na maila bądź na adres zamieszkaniaanie dostałam nic, a nie zapłace ani złotóweczki jak nie będe miała tego czarno na białym.
    w trakcie tej rozmowy dostałam smsa z informacją że mój dług wynosi już 270 zł a nie 159 i podany numer konta na który mam wpłacić kase.... nie wpłaciłam...
    Siadłam do komputera i na adres mailowy tej firmy napisałam żądanie o dokumenty na temat mojego zadłużenia za co od kogo konkretną kwote jaką mam zapłacić, dostałam potwiedzenie że zajmują się moją sprawą i mam czekać na odpowiedź. 23 lutego otrzymałam odpowiedź z tymi danymi które wymagałam.
    Kwota do zapłacenia 159 zł z gwiazdką że termin spłaty to 22.02.2016 a po terminie naliczone będą odsetki ustawowe.
    Wpłaciłam 160 zł eliksirem czyli w 15 minut przelew miał być u nich, wydrukowałam potwierdzenie przelewu, to samo potwierdzenie wysłałam im mailem.
    Myśląc że to koniec tej historii, no ale dziś telefon znów Pan z rana mi niemiłą pobudkę zrobił dzwoniąc na inny mój telefon ( nie wiem skąd wziął numer) że on w sprawie zadłużenia w GetBack. Ja jemu że uregulowałam zadłużenie które widniało na dokumencie który otrzymałam i wysłałam im potwierdzenie.
    On a no tak faktycznie, ale wie pani to jeszcze 122 zł pozostaje do zapłaty. Ja pytam z jakiego tytułu, on że z tytułu odsetek.....
    Powiedziałam mu że proszę mi przesłać szczegółowe rozliczenie tej kwoty i jej powstanie na adres mailowy bądź domowy, że chce mieć czarno na białym i nie ma problemu zapłace. A on mi że mam czas do jutra i tyle..

    Nie dodałam jeszcze że każda rozmowa z nimi to szantaż i straszenie.
    Nie słuchają co się do nich mówi, powtarzają w kółko wyuczone regułki.
    Raz mi gość powiedział że jak chce zobaczyć szczegółowe rozliczenie to zapraszają mnie do ich siedziby we wrocławiu, a ja mieszkam w podkarpackim..

    Proszę mi powiedzieć co mam zrobić. Jak to wygląda od strony prawnej.
    Kto ma rację. Co powinnam zrobić?? Czy ja żle myślę że chce mieć to czarno na białym.
    Pozatym co z tymi odsetkami, domagałam się pisemnej informacji nie uzyskałam jej przed terminem zapłaty. Prosze o pomoc.
    Nie jest to wielka kasa wiem, mąż mówi zapłać im będzie spokój. Ale co jak oni na takich jeleniach właśnie żerują co płacą im żeby mieć święty spokój.
     
Wczytywanie...
Podobne Tematy - GetBack Opinie Forum Data
Sprzedaż długu z getBack S.A. do Kredyty Inkaso Forum dla zadłużonych Wczoraj o 10:42
GETBACK a koszty egzekucyjne Forum komornik Maj 15, 2018
Getback i nękanie Forum dla zadłużonych Marzec 12, 2018
Dług w GetBack Forum dla zadłużonych Luty 4, 2018
GetBack + Wezwanie z sadu Forum dla zadłużonych Październik 13, 2017

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie