Negocjacje długów online. Czy warto spróbować?

Temat na forum 'Forum dla zadłużonych' rozpoczęty przez ciekawski83, Listopad 25, 2017.

  1. ciekawski83

    ciekawski83 New Member

    Reprezentuje startup technologiczny i zwracam się do społeczności tego forum z prośba o ocenę pomysłu, który miałby pomóc osobą zadłużonym wyjść na prostą.

    Pomysł polega na stworzeniu portalu on-line do negocjacji swojego zadłużenia z wierzycielami. Portal pozwalałby wystosować do wierzycieli propozycje spłaty swojego długu oraz pomagałby przeprowadzić całość negocjacji droga on-line. Pomysł wywodzi się z następujących spostrzeżeń:
    * jest wiele systemów dla wierzycieli, ale brak narzędzi dla dłużnika, który pomoże mu wyjść na prostą
    * cenimy sobie prywatność. Nie chce podawać swojego nowego numeru telefonu czy e-maila, wszystko odbywa się przez portal, wierzyciel ma dostęp tylko do tych danych, które mu udostępnie
    * nikt nie lubi rozmów telefonicznych z wierzycielami. A gdyby tak można to było zrobić w ciszy i spokoju, on-line
    * mając kilku wierzycieli czasami ciężko to wszystko ogarnąć i policzyć. System policzy i zaproponuje najkorzystniejsze rozwiązanie.

    Co sądzicie o takim pomyśle? Czy sami skorzystalibyście z takiego portalu?
    Z góry dziękuje za Wasze opinie.
     
  2.  
  3. ciekawski83

    ciekawski83 New Member

    Re: Negocjacje online. Czy warto spróbować?

    Tak chcemy pomóc zadłużonym poprzez stworzenie narzędzia, które pomoże im w negocjacjach z wierzycielami. Sytuacja win/win/win dla każdej ze stron. Dłużnik dostaje pomocne narzędzie w rozmowie z wierzycielami. Wierzyciel nawiązuje kontakt z osobą zadłużoną, która pewnie w normalnych warunkach unika z nim kontaktu. My jako właściciele startupu tworzymy narzędzie, które trafia w rynek, zdobywa użytkowników i niesie jakąś realną korzyść.
    Chciałbym otrzymać informacje zwrotną od potencjalnych przyszłych użytkowników, czy w ogóle są zainteresowani takim narzędziem i co sądzą o tym pomyśle.
     
  4. robertas1

    robertas1 Active Member

    Re: Negocjacje online. Czy warto spróbować?

    Skoro nikt rzeczowo - oprócz piotra w imieniu którego pisze marcin1x czy jak mu tam - nie zainteresował się zadanym przez Ciebie pytaniem odpowiem wątpliwościami:
    1.
    Sądzę że w naszym systemie prawnym korzystanie z takiego portalu mogłoby być szkodliwe, należałoby zastanowić się nad faktem uznania długu wynikajacym z podjęcia negocjacji z wierzycielem.
    Sam często namawiam do nieuznawania roszczenia - na wszelki wypadek
    Mamy cięzar dowodu spoczywający na wierzycielu - który często ma problem z udowodnieniem zasadnosci roszczenia pierwotnego - w przypadku cesji a kiedy podejmujemy negocjacje wówczas w sposób dorozumiany uznajemy fakt istnienia zobowiązania.
    2.
    Gdzie w tym wszystkim są pieniądze?
    Tworząc narzędzie mające pomóc komukolwiek musi być ono realizowane moderowane i prowadzone w sposób profesjonalny. Nie da się tego realizować bez pieniędzy.
    3.
    Jak sytuacja wygląda pod kątem zabezpieczenia danych osobowych, ich przekazywania?
    4.
    Skąd niby miałoby takie narzędzie zainteresować osoby zadłużone skoro jak widzisz na tym portalu odpisał Ci tylko ten co pisze w imieniu Piotra, który nie jednemu już pomógł i ja - który nie potrzebuje żadnych neocjacji.
    5.
    Jaką moc prawną miałyby negocjacje on line z kimś po drugiej stronie, nie wiemy ani czy to osoba decyzyjna, czy może zaciągać i podejmować zobowiązania w imieniu wierzyciela, zważ że firmy windykacyjne uwielbiają wpłaty uwierzytelniające, które zabezpieczają dowolną przysłaną później ugodę - najczęściej niekorzystną dla zobowiazanego.

    Sam pomysł bardzo utopijny zakładający że wierzycielowi chodzi o odzyskanie swoich pieniędzy a dłużnikowi korzystnej spłacie zobowiązań
    Bardzo fajnie byłoby gdyby funkcjonował na zasadzie giełdy długów z możliwością realnych negocjacji, ale zauważ że istnieje już taka giełda stanowiąca wyłącznie portal informacyjny o zobowiązaniach poszczególnych osób.
    Nie ma tam za szczególnych możliwości negocjacji ceny długu a to dlatego że na ogół wierzytelności są zgłoszone przez podmioty które nabyły je za promil wartości i długi te (wierzytelności) są więcej warte jako zapis księgowy 100% wartości plus odsetki bo stanowią majątek podmiotu w wartości nominalnej pozwalający na stworzenie struktury o której pewnie nie masz pojęcia - ja mam bardzo mgliste...
    Podmiotowi sekurytyzacyjnemu wcale nie zależy na odzyskaniu 30% wartości wierzytelności jeśli nabył ją za 10 %
    Zapis to pieniądze - fikcyjne, ale pieniądze, dokładnie jak w banku.
    Poprzez operacje księgowe fikcyjne pieniądze mieszają się z pieniędzmi prawdziwymi i różnica pomiędzy nimi się zupełnie rozmywa.

    Z drugiej strony dłużnik... skoro unika kontaktu z wierzycielem oznacza to że jego mechanizm obronny tak chroni go przed szaleństwem.
    Dłużnik który unika kontaktu najczęsciej nie wie i nie chce wiedzieć że ma jakieś zobowiązania i nie chce wiedzieć ile ich ma.
    To co ja próbuję zrobić tutaj to pokazać niektórym z nich możliwość nonszalanckiego i być może nie odpowiedzialnego podejścia do długów ale zachowania świadomości, po to by móc w porę podjąć walkę.
    Próbuję - choć z różnym skutkiem przekazać że żyje się nie po to by za wszelką cenę walczyć z wiatrakami Ale by wykorzystać możliwości jakie daje nam to że co rano wstaje nowy pełen możliwości dzień.
    I znów wrócę do pierwszej wątpliwości
    Czy ów dłużnik nie strzeli sobie w stopę kontaktując się z ... no właśnie... z kim?

    Tak mi przyszło do głowy, to napisałem
     
  5. ciekawski83

    ciekawski83 New Member

    Re: Negocjacje online. Czy warto spróbować?

    Na wstępie dzięki wielkie za zainteresowanie i bardzo rzeczową odpowiedź. Poniżej moje wyjaśnienia i próba obrony pomysłu.
    A dlaczego zakładasz, ze zobowiązanie nieistnienie? Oczywiście jest spora grupa ludzi, która nieuznaje długu lub po prostu wyłudza pieniądze. Ale czytając nawet to forum widać, że jest duża grupa ludzi, która sie pogubiła, coś im się posypało i chce się dogadać. I ten pomysł kierowany jest do tych ludzi.

    Oczywiście rozwiązanie ma generować pieniądze dla twórców :) Ale:
    * to jest startup, pieniądze nie musza pojawić się na poczatku. Ważniejsi są użytkownicy i użyteczność pomysłu. Twitter jest za darmo, a zarabia (lub przynajmniej próbuje bez obciążania zwykłych ludzików)
    * płacić może głównie wierzyciel. Jemu trochę bardziej zależy i on ma pieniądze. Czy płacił będzie dłużnik? Jeśli nawet to symbolicznie. To ma być narzędzie dla niego, a nie kolejne obciążenie.

    Generalnie to już problem twórców, żeby wyjść na swoje.

    Chodzi o to, żeby nie podawać żadnych danych osobowych oprócz e-maila, którego zresztą wierzyciel nie dostanie. Oczywiście dłużnik musi się jakoś uwierzytelnić przed wierzycielem, ale i na to są pomysły. W którymś momencie być może trzeba będzie podać dane osobowe np. żeby zawrzeć ugodę. Opcjonalnie rozwiązanie może działać jako zaufana trzecia strona i uwierzytelniać obie strony bez przekazywania faktycznych danych obu stroną. Rozwiązań jest parę.
    Nie wiem na czym polega Wasza pomoc, ale większość pomagających pokazuje co robić, że migać się od spłaty, jak unikać komornika itd. Rozwiązanie, jest dla osób, które uznają swój dług i chcą go spłacić. Dłużnicy, którzy zaklinają rzeczywistość i nie chcą płacić na pewno się tym nie zainteresują. Chociaż z drugiej strony, może bedą mogli w anonimowy sposób przekazać wierzycielowi, że dla nich dług nie istnieje - zawsze jakieś info dla wierzyciela:)

    Tak samo działa to w drugą stronę - skąd wierzyciel ma wiedzieć, że rozmawia z dłużnikiem. Tak to jest problem, ale po pierwsze portal, może pełnić role zaufanej 3 strony, która potwierdzi tożsamość oby stron bez przekazywania danych. Po drugie nie każde negocjacje musza sie kończyć podpisaną ugodą. Na sam koniec, gdy juz dojdzie do ugody to może być dopiero moment, kiedy obie strony się ujawnią i podpiszą coś wiążącego. Zakładając, że osiągneły porozumienie może będzie miedzy nimi jakieś minimalne chociaż zaufanie, żeby potwierdzić swoją tożsamość :)

    Giełdy długów są dla wierzycieli i rzadko coś tam się sprzedaje. Bardziej jest to bat na dłużników pozwalający rozgłoscić, że te osoby są zadłużone i uprzykrzyć im życie. Tu mówimy o rozwiązaniu za dłużnika.

    I znowu to założenie, że wierzyciel to oszust, który chce wyłudzić pieniądze. Oczywiście wielu tak myśli i dla nich są wszystkie antywindykacje itd. Ale wielu ludzi wie, że ma dług, uznaje go i chce się dogadać. Dogadać bezstresowo i na akceptowalnych dla siebie zasadach. To dla nich jest ten pomysł.
     
Wczytywanie...
Podobne Tematy - Negocjacje długów online Forum Data
BZ wbk -negocjacje Negocjacje z bankami Grudzień 21, 2017
Negocjacje z PKO BP Negocjacje z bankami Luty 24, 2017
Negocjacje (osoba/firma) Forum dla zadłużonych Listopad 29, 2016
Chwilówki, negocjacje z firmami windykacyjnymi. JAK?? Jak wyjść z długów Luty 18, 2016
Spłata i negocjacje z komornikiem Forum komornik Styczeń 16, 2016

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie