Ziarnko do ziarnka...i całe naręcze chwilówek. Jak to pokonać?

Temat na forum 'Forum dla zadłużonych' rozpoczęty przez Camil, Styczeń 7, 2017.

  1. Camil

    Camil New Member

    Witam i bardzo proszę o poradę. Wpadłem w pętlę chwilówek i na obecną chwilę moje zadłużenie sięga ok 13tys zł w 11 firmach pozyczkowych. Wszystko działało jak w schemacie, jedna chwilówka była spłacana kolejną i nawet nie wiem kiedy tyle się tego nazbierało. Mam też kilka chwilówek wziętych na raty, jak wonga, ferratum czy monedonow ale one nie są zbytnio uciążliwe ponieważ zostało raptem kilka rat do spłaty. Poza tym wiem, że pieniądze wpłacane są na poczet spłaty pożyczki a nie na przedłużenie. Najgorsze są te pożyczki gdzie termin spłaty upływa co miesiąc i tak od roku zaciągam jedną pożyczkę, później wpłacam na przedłużenie i spirala się napędza. Mam dosyć, nie dość, że nie mogę spać po nocach, narzeczona nic nie wie bo nie chcę jej martwić to jeszcze co miesiąc tracę ok 2tys zł na przedłużenia pożyczek. Gdzie z samych tych przedluzeń miałbym już praktycznie wszystko spłacone. Do tej pory nie miałem żadnych opóźnień w spłatach ale widzę, że to nie będzie mieć końca i tylko będę tracił pieniądze a pożyczki jak były tak będą dalej. Największy problem jest taki, że boję się wpisów do rejestru dłużników jeśli będę zalegał że spłatą. W przyszłym roku chciałem się ubiegać o kredyt hipoteczny ale wpisy do rejestru mogą to wszystko zepsuć. Ale coś mi się wydaje, że się bez tego nie obędzie. Pytanie mam następujące, mianowicie czy lepiej wpłacać co miesiąc drobne kwoty na spłatę kapitału w każdej firmie pożyczkowej czy też lepiej pozbyć się najpierw tych mniejszych długów na małe kwoty rzędu 500 do 1 tys.zł? Drugie pytanie, które firmy pożyczkowe są najmniej skłonne dogadać się i najbardziej uporczywie będą domagać się spłaty,która firma najszybciej przekazuje dług do zewnętrznej firmy windykacyjnej? Obecnie mam długi w: vivus, wonga, zaplo, monedonow, moneyman, lendon, extra portfel, viasms, smartpozyczka, sohocredit, netcredit, incredit, szybkagotowka, pozyczkaplus. Miesięcznie zarabiam między 3 a 3,5tys, na spłatę samych przedluzeń przeznaczam ok 2tys. I pożyczone kwoty pooddawałem tym firmom już z nawiązką ale mam dosyć bo nigdy z tego w ten sposób nie wyjdę. Co doradzicie, proszę o pomoc :(
     
  2.  
  3. ortmezul

    ortmezul New Member

    moje subiektywne zdanie jest takie:
    1. spłacić najmniejsze, ponieważ mała czy duża jak wyląduje u komornika to koszty szybują do góry.
    2. zaciągnąć pożyczkę prywatną (rodzina, przyjaciel) dzięki której spłaci się te 13 000 zł. 13 000 spłacisz w 7 miesięcy plus jakiś bonus dla pożyczającego.

    Odradzam pomysły:
    - konsolidacje ponieważ policz sam - masz dług który powiększysz o kolejny, który zaciągniesz na spłatę poprzednich (jest to droga dzięki której sam wpadłeś w tarapaty).
    - biura pośrednictwa/doradcy - za darmo nie pracują a masz stosunkowo mały dług więc zamiast mnożyć koszty spłacaj pożyczki.
     
  4. robertas1

    robertas1 Active Member

    Co do tego co dotychczas zrobiłeś z pieniędzmi - nie chcę się wypowiadać, było minęło, ale od teraz po prostu wpłacaj jak pisałem wyżej a żaden pożyczkodawca nie wyciągnie od Ciebie więcej niż to co pożyczył plus odsetki.
    Niby można próbować iść w tą stronę że pożyczki właściwie już spłaciłeś ale można się na tym pośliznąć więc tutaj trzeba byłoby zachować odrobinę ostrożności, co nei znaczy że jest to niemożliwe.
    Pożyczanie czegokolwiek na spłacanie poprzednich zobowiązań to pętla - więc nie warto...
     
  5. Camil

    Camil New Member

    Dziękuję za odpowiedzi, chciałbym się do nich w jakiś sposób ustosunkować. Jeśli chodzi o pożyczkę od rodziny to nie ma takiej możliwości, nikt takich pieniędzy nie ma a nawet jeśli to nikt mi ich nie pożyczy. Znajomych to nawet nie pytam. Natomiast nad konsolidacją się zastanawiałem, znalazłem nawet firmę, która zajmuje się konsolidacją chwilówek. Na tą chwilę myślę, że byłaby to dobra opcja, całość chwilówek spłacona od razu i do spłaty jedna rata kredytu z banku. Jedyny problem może być w tym, że pracuję na umowie śmieciowej i nie wiem czy takowy kredyt będzie możliwy. Zobaczymy jak się odezwą, póki co dopiero wysłałem prośbę o kontakt do tej firmy, jeśli zadzwonią to porozmawiam i popytam jakie są warunki.
    Jeśli chodzi o moją bezsenność spowodowaną tymi długami to nie wiem co ma do tego czy sypiam razem z narzeczoną. Ale odpowiem, oczywiście, że tak. Między nami jest wszystko w jak najlepszym porządku ale ona ma swoje problemy i nie chcę jej narzucać dodatkowo swoich. Powinienem też być dla niej wsparciem a nie utrapieniem i nie chcę jej tym wszystkim martwić, to wszystko. Jeśli natomiast chodzi o mój "hulaszczy" tryb życia...Jak pisałem, zarabiam od 3 do 3,5tys na miesiąc. Koszty pożyczek (przedłużeń) miesięcznie wynoszą ok 2tys zł. Za mieszkanie i opłaty płacimy z narzeczoną ok 1700zł miesięcznie (mieszkanie wynajmujemy). Dzieląc to na pól to jest jakieś 850zł miesięcznie na osobę. Często jest tak, że dokładam więcej bo ona nie ma a to są najważniejsze dla mnie opłaty i musi być zapłacone. Także przyjmijmy, że jakieś 2900zł z mojego wynagrodzenia jest już zajęte. Zostaje przy dobrych wiatrach 600zł, za które trzeba kupić jedzenie, leki, zatankować samochód itp. Wiem co powiecie, sprzedaj auto. Z tym, że mija się to z celem, auto ma 18 lat, warte jest może ze 3 lub 4 tys zł. co pokryłoby oczywiście część zobowiązań ale nie wszystkie. Poza tym pracuje w różnych godzinach i nie miałbym jak wracać do domu w nocy więc auto jest mi potrzebne. Także jak widzicie, z mojego "hulaszczego" trybu życia zostają mi dwa piwa raz na tydzień. Już nie pamiętam kiedy kupiłem coś dla siebie, jakieś buty czy spodnie, kiedy byłem w kinie bo wszystko przeliczam żeby starczyło na pożyczki.

    robertas1 dziękuję bardzo za rady, oczywiście nie zamierzam dalej przedłużać żadnej pożyczki bo widzę, że to nie ma sensu. Jednakże co byś mi radził (lub ktokolwiek inny kto był w takiej sytuacji) jak rozlegną się telefony? Co mam im mówić? Że nie mam pieniędzy? To będą pewnie wciskać przedłużenie. Co w takim razie im opowiadać, że go nie zapłacę i będę spłacał tyle ile się da? Czy do tych pożyczek, których termin jeszcze nie minął napisać wcześniej prośbę o rozłożenie na raty czy też poczekać aż termin minie.
    Mam też dwie pożyczki, od których jeszcze mogę odstąpić od umowy bo nie minęło jeszcze 14 dni od ich zawarcia. Może je w takim razie wypowiedzieć i zyskać dodatkowe 30 dni na spłatę? Jedna opiewa na kwotę 600zł a druga na 1700. W przypadku pierwszej mam do oddania 750zł natomiast w przypadku drugiej coś ok 1950zł. W momencie odstąpienia od nich obydwu zaoszczędzę ok 400zł (narosną jakieś odsetki małe ale na pewno nie 400zł). Pytanie, co się stanie jeśli nie oddam tych pożyczek na czas? W przypadku tej na kwotę 600zł raczej nie byłoby problemu, natomiast jeśli chodzi o tę drugą to byłoby gorzej. Jeśli minie te ustawowe 30dni na oddanie pożyczki a tego nie zrobię to czy firma dalej nalicza odsetki czy też od razu kieruje sprawę do sądu, jako, że umowa nie obowiązuje? To może w takim wypadku lepiej nie wypowiadać umowy a raczej spróbować się dogadać o spłatę na raty?
    Kolejna sprawa, którą chciałbym wyjaśnić:
    Nie bardzo to rozumiem. Chwilówek na raty mam trzy, w każdej zostały po 4 raty, czyli do kwietnia. Lepiej je spłacać a jak coś zostanie pieniędzy to spłacać po kolei pozostałe? W takim razie co z tymi co nie będę spłacał w ogóle przez 4 miesiące? Przecież w tym czasie to już jakieś pisma z sądu pewnie dostanę. Czy nie lepiej w takim razie wpłacać do każdej pożyczki chociaż po 100zł miesięcznie żeby widzieli, że spłacam?
    Dziękuję za odpowiedzi.
    PS. Wczoraj nie zapłaciłem moneyman, nie będę więcej przedłużał. Także dzisiaj pewnie zaczną się od rana telefony. Aż się boję z nimi gadać. Dobrze, że trafiłem na ten portal, ludzie dodają otuchy i człowiek wie, że są też inni, którzy mieli takie same problemy i sobie poradzili. To daje nadzieję, że z czasem się z tego bagna wyjdzie i będzie lepiej.
     
  6. robertas1

    robertas1 Active Member

    Jeśli możesz wypowiedzieć umowę pożyczki - zrób to, bo nie masz kasy więc więcej za miesiąc czy dwa nie będzie.
    Spłać po trochu kapitał plus odsetki ustawowe i tyle.
    Co do windykacji - będą Cię nękać - cóż poradzić, najlepiej wysłuchaj co mają do powiedzenia i na kazde pytanie jakie zadadzą mów że nic nie wiesz i nie było Cię na tej lekcji czy coś w tym stylu.
    Spokój uśmiech na twarzy.
    Wciskać przedłużenia oczywiscie będą. Będą również straszyć sądami i niestworzonymi wręcz historiami, nie zdziw się jeśli zagrożą Ci podtapianiem i torturami. Wyobraźnia windykatorów nie ma granic.
    Ale Ty - na luzie, ze spokojem, z kamienną twarzą...
    Odnośnie Twojego pytania - zrobiłbym tak że po spłacie co miesiąc rat tych trzech pożyczek które masz na raty, resztę kwoty jaką przeznaczasz na spłatę podziel pomiędzy trzy i wpłać pozostałym, pisałeś, że masz też takie po 500 czy 1000 złotych więc w kolejnych miesiącach wpłacisz kolejnej firmie ponieważ ilościowo tych firm będzie mniej.
    Przez 3 miesiące takiego spłacania każdy pożyczkodawca będzie już przynajmniej po części spłacony.
    załóż sobie zeszyt albo arkusz kalkulacyjny i każdą pożyczkę spłacaj tylko w kwocie kapitału pożyczki (z umowy) plus odsetki maksymalne - tyle ile wyliczysz sobie z kalkulatora odsetek maksymalnych - wujek google pomoże.
    Oczywiście że firmy pożyczkowe będą opowiadać głupoty o dodatkowych kosztach, nie mają do tego prawa więc jeśli oddali by sprawę do sądu w życiu nie wysądzą od Ciebie tej kwoty - chyba, że prześpisz termin do sprzeciwu.
    Dlatego też taką wątpliwą wierzytelność będą pchać przez firmę windykacyjną, bo rozmyje się odpowiedzialność za obliczenie kwoty wierzytelności.
    Tak czy owak w obecnym stanie prawnym w Polsce musisz być przywiązany do Poczty Polskiej.
    Czy listy przychodzą na adres zamieszkania? czy na jakiś stary adres? - ważne żebyś dokumentował, że mieszkasz w innym miejscu niż to na które przychodzi korespondencja jeśli takie coś ma miejsce.
    Z tego co piszesz to za pół roku będziesz miał juz spokój, a uwierz mi że pół roku to na prawdę nie długo.
    Ale
    Jak jesteś na tyle twardy i konsekwentny żeby zmęczyć przeciwnika zrób tak:
    sprawdź czy umowy przedłużanych pożyczek nie zmieniają numerów, albo dat
    Sprawdź ile spłaciłeś na poczet każdej umowy dotychczas - nie ważne jak oni sobie to zaksięgowali.
    Wpłać tylko różnicę pomiędzy tym co wziąłeś (plus odsetki maksymalne) a tym ile wpłaciłeś i poinformuj pożyczkodawcę że dokonałeś całkowitej spłaty pożyczki o numerze takim a takim z dnia takiego a takiego i prosisz o potwierdzenie spłaty.
    Rozlegną się telefony, ale w każdym z nich ty ich informujesz że spłaciłeś pożyczkę i nie uznajesz żadnych innych ich roszczeń.
    Czekasz na Sąd - który na 90% nie będzie miał miejsca bo trudno jest dowieść że spłaciłeś i cokolwiek więcej im sie należy - już pomijam rejestr klauzul niedozwolonych.
    W sądzie to oni muszą wykazać się dowodami że po pierwsze postąpili zgodnie z prawem a po drugie kasa im się należy
    Ale ma to zastosowanie wyłącznie w przypadku gdy zachowana jest ciągłość (numeracja, data, określenie stron) umowy i oczywiscie Ty jesteś dzielnym wojownikiem a nie pierdołą która po telefonie z windykacji zrobi kupę.


    jeśli napisałem coś niezrozumiale - wybacz, ale generalnie wynika to z sytuacji iż jest okrutnie zimno i a jak wiadomo na zimnie wszystkie procesy zachodzą wolniej. Normalnie w temperaturze pokojowej mam problemy z myśleniem dostatecznie szybko, niestety...
     
  7. Camil

    Camil New Member

    robertas1dziękuję za bardzo cenne rady. Będę informował na bieżąco jak przedstawia się sytuacja. Póki co mnie trochę uspokoiłeś, że nie taki diabeł straszny. Dziś mam jeden dzień opóźnienia w spłacie moneyman i jestem zaskoczony, że nikt nie dzwonił, wysłali raptem jednego maila z prośbą o spłatę lub przedłużenie. Pożyczka w kwocie 650zł a przedłużenie, uwaga, ponad 250zł, nie pamiętam dokładnie!!! Teraz widzę co to za lichwa i co ja za głupotę robiłem przez ostatnie miesiące. Policzyłem sobie odsetki maksymalne od tej kwoty po 8 dniach to wyszło...1,99zł!!! Więc do spłaty za tydzień będzie 652żł. Taki wał, że będę płacił za jakiekolwiek jeszcze przedłużenia. Coś im w tym tygodniu zapłacę ale nie wszystko, mam do spłaty dwie ratalne jeszcze i najpierw je zapłacę jak pisałeś. Zobaczymy jak długo będzie spokój i nie będzie telefonów oraz co powiedzą na infolinii jak już zaczną dzwonić. Czego nie napisałem w poprzednich postach to to, że w pracy dostaję tygodniówki (tak jak to ma miejsce np w Wielkiej Brytanii). Także co tydzień mogę wpłacać część jakiejś kwoty na spłatę. Pytanie mam zatem do tego; wiem, że w tytule spłaty mam wpisywać spłata częściowa kapitału pożyczki nr xxxnatomiast czego nie wiem, to czy oni mogą sobie zaksięgować tą kwotę inaczej, w sensie na przedłużenie? Czy mają takie prawo czy muszą to zaliczyć na poczet spłaty? W każdorazowym przypadku przedłużenia musiałem wyrażać zgodę na przedłużenie odhaczając ptaszki o zapoznaniu się z regulaminem i umową więc wydaje mi się, że nie mogą zaksięgować sobie tego jak chcą tylko tak jak ja napiszę ale proszę o odpowiedź czy tak jest naprawdę.
    W tym tygodniu do spłaty mam jeszcze pozyczkaplus i via sms, obie na łączną kwotę ok1700zł. Smsów o możliwości przedłużenia dostałem już kilka, tak samo maili. Najbardziej mnie martwi chyba pozyczkaplus bo czytałem już na tym forum, że działają najszybciej i już po dwóch tygodniach od niespłacania wysyłają zawiadomienie do e-sądu. Nie wiem co to za instytucja, jest się czego bać? Czy faktycznie tak szybko od niepłacenia jest już sąd? Wolałbym się z nimi dogadać na rozłożenie tej pożyczki na raty, mają taki wpis w umowie, że jest taka możliwość dlatego napisałem już do nich wczoraj (termin spłaty przypada mi na wtorek) prośbę o rozłożenie na raty. Jutro poniedziałek to zobaczymy czy się ktokolwiek odezwie w tej sprawie.
    Te dwie pożyczki od których mogę to odstąpię, we wtorek mam wolne to wypełnię oświadczenia i wyślę, zyskam dodatkowe 30dni i spokój na ten czas od dwóch pożyczkodawców. Koniec miesiąca nie jest taki zły bo wtedy mija mi chyba jedna pożyczka do spłaty, ale początek kolejnego to gorzej. W ciągu tygodnia do spłaty chyba ze 4 pożyczki, największa od vivusa i de facto tej najmniej się boję bo wiem, że przychylnie patrzą na rozłożenie na raty. Najgorzej chyba extra portfel bo czytałem, że nie idzie się z nimi dogadać i szybko reagują. Może mógłbym zrobić tak jak pisałeś, wdać się w batalię sądową, bo wg mnie pożyczkę spłaciłem już dwukrotnie. Opiewa ona na 1600zł a ja ją przedłużam od...10miesięcy po 317zł. Daje to razem 3170zł!!! Ale ze mnie debil :( Kwestia tego czy wdawać się w batalię sądową. Nie chcę żeby na adres zameldowania przychodziły jakieś pisma z sądu, moja mama jest na leczeniu po raku piersi i nie chciałbym żeby je widziała. Czy możesz więc napisać czy gra jest warta świeczki, jaką mam pewność, że oni się ugną i zaliczą mi tą pożyczkę jako spłaconą? Czy obejdzie się w takim razie bez prawnika? A może lepiej iść do jakiegoś i im powiedzieć, że mają się kontaktować już z prawnikiem. Tyle, że prawnik to też koszty...więc może lepiej spłacać te 1600zł dla świętego spokoju?
    Dzięki raz jeszcze za odpowiedzi.
     
  8. robertas1

    robertas1 Active Member

    Witaj
    Niestety nie masz wpływu na to co firma pożyczkowa będzie robić,
    ani na to jak będą księgować ani na to czy będą oddawać sprawę do sądu.
    Niestety również w tej sytuacji nie masz możliwości ochronienia bliskiej Ci osoby przed tym że przypadkiem lub nie przypadkiem dowie się o korespondencji z Sądu czy o prowadzonych działaniach windykacyjnych.
    Rozterki jakie masz w związku z Twoją sytuacją to karma dla tych skursynów.
    Najczęsciej ponieważ ludzie chcą kogoś ochronić, maja jakieś inne osobiste powody stają się bardziej podatni na ich wolę i czasami zupełnie bezprawnie płacą ile wierzyciel chce.
    Ja nie rozwiążę Twoich problemów osobistych, mogę Ci współczuć, ale świat niestety jest okrutny i niestety każde Twoje potknięcie i każda słabość może zostać wykorzystana.

    Nie jest też tak że jak pójdziesz do prawnika to będą się kontaktować wyłącznie z nim, na tym etapie nic Ci to absolutnie nie da.
    Odnosząc się do Twojego pytania o księgowanie polecam art.451 KC
    Co do teog jak szybko jest sąd... zależy od tego czy mają poważne kwity, czy nie.
    Szybciej jeśli mają w ogóle nie spłaconą pożyczkę, umowę i rzeczywiście walczą o swoje, a jak chcą coś ponad swoje ugrać to już nie tak szybko.
    Batalia przed sądem o której piszesz nie wygląda tak ja Ci się wydaje, najpierw o ile wierzyciel zdecyduje się Ciebie pozwać pisze do sądu pozew, załącz dowody w postępowaniu zwykłym lub oświadcza że posiada takie dowody w postepowaniu elektronicznym. Potem sąd niejako z urzędu drukuje nakaz i wysyła do ciebie
    Potem dostajesz nakaz z poczty i masz 14 dni na złożenie sprzeciwu i piszesz sprzeciw, albo z prawnikiem albo z kimś na forum albo sam.
    Wysyłasz i czekasz miesiącami...
    Potem sąd wyznacza termin rozprawy w sądzie rejonowym jedziesz i załatwiasz sprawę.
    Większość wierzytelności jakie będzie chciała wysądzić firma pożyczkowa upadnie. Zapewne w przypadku takim jaki masz z tą jedną firmą GDYBY sprawa trafiła do sądu sąd oddali powództwo zanim powiesz choćby słowo na sali sądowej. Ale musisz złożyć sprzeciw. GDYBY = ponieważ swoboda umów pomiędzy konsumentem a profesjonalnym podmiotem nie działa tak do końca i oni to wiedzą.
    W takiej sytuacji napisałbym z głupia do tej firmy że po podliczeniu wpłat dokonanych na ich rzecz wnosisz o pokwitowanie całkowitej spłaty pożyczki i zwrot kwoty pozostałej ponad określone w umowie koszty wraz z odestkami na konto pod rygorem wystąpienia na drogę sądową w terminie 7 dni
    i nie wpłacałbym od tej pory ani grosza.
    Ja to jeszcze wysłałbym pozew do EPU w tej sprawie ale ja, jakby to powiedzieć... jestem inny, nie lubię świętego spokoju.
     
  9. Camil

    Camil New Member

    Dzięki za odpowiedź. Chciałbym się odnieść do tej jednej pożyczki co do której napisałeś, że nie wpłacał byś już ani złotówki. Termin jej spłaty przypada mi na początek lutego więc jeszcze kilka tygodni. Czy zatem mam już pisać do nich teraz, że nie będę więcej płacił i żeby uznali pożyczkę za spłaconą czy też poczekać do momentu aż minie termin spłaty? W internecie znalazłem takie oto orzeczenie http://orzeczenia.lodz.so.gov.pl/content/$N/152510000001503_III_Ca_001712_2015_Uz_2016-01-21_002 w którym sąd całkowicie oddalił powództwo w sprawie pożyczkobiorcy uznając, że wpłaty dokonane na rzecz przedłuzeń całkowicie pokryły koszty spłaty pożyczki i powództwo jest bezzasadne. Czy mogę w takim razie załączyć w moim piśmie treść tego orzeczenia? Orzeczenie jest z początku zeszłego roku ale nie wiem czy w tym czasie nie zmieniły się jakieś przepisy.
     
  10. robertas1

    robertas1 Active Member

    Cieszę się, że dotarłeś do tego orzeczenia.
    Nie załączaj niczego, bo to bez sensu. Nic to nie zmieni in plus a może pogorszyć twoją sytuację w ten sposób że inaczej lub lepiej umotywują/udowodnią roszczenie.
    nie ma to również znaczenia czy zrobisz to teraz czy w terminie spłaty.
     
  11. keyti

    keyti New Member

    Witam. Potrzebuję pilnej porady. Jestem zadłużona w kilku bankach kwota nie mała ok 200tyś część na firme ale niewiele ok 50tyś reszta konsumencka ale to były brane by działalność ruszyła , później na raty i rachunki poniewaz firma nie miała dochodów itd... Mąż ma dobre zarobki ale wszystko idzie na raty i rachunki jest tego sporo. Raty ok 9 tyś miesiecznie. od 3 mniesiecy współpracowałam z firmą która miała sie starac o obnizenie rat ale...Obecnie nie ma z nimi kontaktu, dzisiaj pisemnie mailowo napisałam ze składam rezygnację i proszę o zwrot kosztów jakie ponisłam(1300zł),. Wczoraj skontaktowałam się tez z kancelarią prawniczą która twierdzi ze do miesiaca zmniejsza moje raty ok jak obliczyłam 40% to juz sporo jak dla mnie... Ale czy na pewno? Nie wiem czy zaufać, Tez nie mało sobie liczą bo 2500zł można w ratach. Ma ktoś rozwiązanie jakies?? Listy moje wysyłane do banków nie pomagaja... Czy ktoś może kogoś profesjonalnego polecić?? POzdrawiam
     
  12. MarekG

    MarekG Member

    Czegoś nie rozumiem. Zajmuję się restrukturyzacją od 9 lat i jednego jestem pewien. Bank czy instytucja finansowa w formie pisemnej udziela odpowiedzi czy godzi się na restrukturyzację czy nie. Nie ma tutaj czarnej magii.
    Czy Ci " fachowcy" przez 3 miesiące nie dostali odpowiedzi z banków? Nie znasz treści pism i każdego etapu na którym znajduje się sprawa? Nie chcę źle wróżyć ale coś mi śmierdzi tutaj..
     
  13. keyti

    keyti New Member

    Pisma były odpowiedź negatywna u wszystkich to raz 3 nich poprosiły o ponowne udokumentowanie (do wniosku) zaistniałej sytuacji finansowej- przedsatawiłam i czekam na odpowiedz a reszta nie wiem... Miałam dostać od danej firmy informacje co dalej robic jakie kroki podejmuja ito i nic,,, nie ma odzewu czy to mailowo czy telefonicznie...
     
  14. MarekG

    MarekG Member

    Jeśli zechcesz odpowiedz na poniższe pytania.
    Podpowiem Ci jak to ugryźć :
    1. Wypisz wierzycieli i kwoty do spłaty?
    2. Na jakim etapie są sprawy? Windykacja, sąd, komornik?
    3. Ile zarabiasz?
    4. Ile miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę?
    5. Umowy kredytowe były ubezpieczone, składki pobrano z góry?
    6. W przypadku chwilówek i parabanków rozpisz : wierzyciel - kwota pożyczki - ile spłaciłeś/aś ( uwzglednij również przedłużenia jeśli były) 
     
  15. Camil

    Camil New Member

    Dzięki raz jeszcze robertas1za rady. Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie telefonów z windykacji. Dziś miałem pierwszy z moneyman (3 dni spóźnienia w spłacie) ale okazało się, że mój telefon blokuje numer, z którego próbowali dzwonić. Gdzieś rok temu zainstalowałem na telefonie aplikację, która na podstawie wpisów i opinii użytkowników, blokuje bądź też nie, dany numer. Dodatkowo wyświetlają się komentarze co to za numer i do kogo należy stąd też wiedziałem kto próbował się dodzwonić. Pytanie, czy oddzwaniać do nich czy nie? Czy też może odinstalować aplikację, żeby mogli się dodzwonić następnym razem. Podobnie pewnie będzie z innymi firmami pożyczkowymi. Wiem po co dzwonią, dużo się naczytałem przez ostatnich kilka dni o praktykach firm windykacyjnych, ale może lepiej nie drażnić kota? Łatwiej może będzie się z nimi dogadać jak telefony będą odblokowane i będę je odbierał?
     
  16. keyti

    keyti New Member

    Przesyłam zestawienie :
    bank dzien rata saldo obecne
    Idea bank 7 1000 47.000 kredyt firmowy karta kredytowa 5000zł
    inicjatywa mikro 7 805 27.000
    zaplo 9 300 4.800
    aasa 9 250 1.500
    aasa 26 230 1.500
    millenium 10 115 4.400
    millenium 10 153 8.200
    millenium 29 356 19.500
    mbank 28 420 26.600
    bph 29 2200 195.000
    ferratum 18 350 4.000
     
  17. MarekG

    MarekG Member

    Wyjaśnij proszę co oznaczają poszczególne cyfry przy nazwie wierzyciela. Nie chcę zgadywać. Wtedy podpowiem co dalej
     
  18. robertas1

    robertas1 Active Member

    Kamil, to zależy czy umiesz nie dać się sprowokować.
    Nie warto rozmawiać z firmami windykacyjnymi ponieważ taka rozmowa niczego absolutnie Ci nie daje
    Każdą z tych rozmów firmy te nagrywają i później mogą analizować a nawet wykorzystywać przeciwko Tobie.
    Możesz uznać dług - mozesz powiedzieć o jedno słowo więcej niż powinieneś
    bez sensu.
    Dla ostatecznego sukcesu czy też jego braku rozmowy telefoniczne do niczego nie są potrzebne.
    Trzymaj się tego co ustaliliśmy a będzie dobrze.
    Z drugiej jednak strony pisałeś coś o mamie, że nie chcesz żeby ją niepokojono, w takim układzie ja odbierałbym telefon żeby zniechęcić firmę do szukania kontaktu w inny sposób.
    Na ile to skuteczne... na niewiele, ale w świetle tego że za 3-4 miesiące będzie już po sprawie można zaryzykować że jakoś to zadziała.
    Na pewno niczego nie deklaruj, mów że nie masz pieniędzy i nie zwracaj uwagi na to co mówią... Nie próbuj nigdy zawierać żadnych ugód przez telefon, bo tego póxniej nie udowodnisz a dasz tylko pretekst by w razie czego można było Cię w dowolny sposób oszukać.
     
  19. keyti

    keyti New Member

    Przesyłam zestawienie :
    BANK, DZIEN , RATA, SALDO obecne
    Idea bank 7 , 1000 , 47.000 , kredyt firmowy karta kredytowa 5000zł
    inicjatywa mikro 7 , 805 , 27.000
    zaplo 9 , 300 , 4.800
    aasa 9 , 250 , 1.500
    aasa 26 , 230 , 1.500
    millenium 10 , 115 , 4.400
    millenium 10 , 153 , 8.200
    millenium 29 , 350, 5.000
    bph 29 , 2200, 195.000
    ferratum 18 , 350 , 4.000

    Jest rozpisane rubryka BANK, DZIEN SPŁATY RATA I OBECNE SALDO
     
  20. MarekG

    MarekG Member

    Ile miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę zobowiązań?
    Rozpisz jeszcze tak, tylko pozabankowe :
    Kwota pożyczona - już spłacenia( uwzglednij przedłużenia jeśli były)
     
  21. keyti

    keyti New Member

    ok 3 tys mogę przeznaczyc.
    Mam pytanie firma http://centrumoddluzania.pl czyli kancelaria prawna, daje mi 100% pewnośc ze do miesiaca obniza mi raty o ok 40% według moich obliczeż oczywiscie wymagaja wpłaty połowy teraz i połowa po zakonczeniu... Jest to wiarygodna firma? Czy jest to mozliwe ze oni składajac deklaracje w moim imieniu sa w stanie to zrobic?
     

Poleć forum

  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie
  1. Ta strona wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji, personalizacji treści oraz tworzenia statystyk. Użytkownik wyraża zgodę na używanie cookies oraz ma możliwość ich wyłączenia w swojej przeglądarce.
    Zamknij zawiadomienie